UWAGA !
Kolejny rozdział będzie dopiero jak będzie 5 komentarzy. Czyli to już od was zależy kiedy się pojawi :) No i zapomniałabym. Przepraszam że tak długo nie dodawałam rozdziału, ale nie miałam dostępu do kompa gdyż musiałam się uczyć i tydzień byłam u babci. Dzisiaj rozdziałe będzie krótki ponieważ nie mam weny...No ale będzie ;d No więc zaczynamy rozdział... :))
_____________________________________________________________________________________
W poprzednim rozdziale...
Szybko namaźgroliłam: "Nic takiego, może kiedyś ci opowiem, ale nie teraz. Sorki muszę się skupić na lekcji bo idę na konkurs z biologi" i podałam mu karteczkę po czym zaczęłam uważnie słuchać nauczycielki. Na pozostałych lekcjach nie odzywał się ani słowem, mam nadzieję że da Sobie z tym spokój. Wychodząc ze szkoły....
... Poczułam jak ktoś przytula się do mnie od tyłu. Spojrzałam za siebie a stał tam wyszczerzony Adam. Boże jak ja go nienawidzę.. ale szczerze mówiąc miał ładne perfumy. Dość. Nie myśl o nim tak !. Ugh.. -Możesz mi powiedzieć pajacu co ty robisz ? - spojrzałam na niego "spod byka" nie zwracając najmniejszej uwagi na przechodzących obok nas uczniów. On tylko złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę chodnika. Zabiję kiedyś tego kolesia. Nie wytrzymując już z nerwów zatrzymałam się i nie ruszałam się z miejsca. On zatrzymał się spojrzał na mnie jak na idiotkę po czym powiedział: - Czemu nie idziesz ? - tym razem to role się odwróciły i to ja na niego tak spojrzałam. - Nie odpowiedziałeś na moje pytanie...- spojrzał na mnie pytająco po czym się tylko uśmiechnął i powiedział - a jakie było pytanie kochanie ? - we mnie aż się zagotowało jak powiedział do mnie "kochanie" przecież my kurwa nie jesteśmy razem ! Co za niedorozwój Boże... -1. Nie mów do mnie "kochanie" 2. Pytanie brzmiało: "Możesz mi powiedzieć pajacu co ty robisz ?" - nie wiem co go rozbawiło w mojej odpowiedzi gdyż po jej wypowiedzeniu myślałam że jebnie ze śmiechu. Spojrzałam na niego zabijającym spojrzeniem, po czym on się uspokoił i odpowiedział na to niemalże śmiertelnie trudne pytanie. - Aa no idę odprowadzić MOJĄ DZIEWCZYNĘ. A będę mówił 'kochanie' gdyż to słodko brzmi jak się do ciebie mówi słoneczko - po co on podkreślił że jestem jego dziewczyną skoro nią nie jestem ? Wtf.. ? -Ej. Koleś. Ja NIE jestem twoją dziewczyną. A teraz książę suń swoją wielmożną dupę i zapierdalaj po swego wiernego rumaka bo JA CHCE PRZEJŚĆ ! - zatkało go. Stanął jak wryty a ja mogłam swobodnie przejść. Nie wiem czy uszłam jakieś 10 metrów jak poczułam jak łapie mnie ktoś za dłoń. No boże zajebe kiedyś tego kolesia. Nie dość że chce żebym udawała jego dziewczyne to jeszcze odpierdala takie szopki.- Boże, Julka nie możesz tego dla mnie zrobić ? Błagam cię.. To jest tylko drobna przysługa.. - no nie.. teraz to rozjebał system. Dosłownie. To ma być drobna przysługa ? No błagam was... to Jezus w takim wypadku upadł pod krzyżem 20 razy. -Hmmm... no niech pomyślę... NIE ! Nie możesz człowieku zrozumieć że ja nie chce mieć z Tobą nic wspólnego ?! Nie możesz zrozumieć ?! - patrzał na mnie ze spokojem, ale w końcu raczył się odezwać. Wyglądał jakby analizował jeszcze raz moje każde słowo - Nie, nie mogę tego zrozumieć. Julka no proszę, ten jeden raz. Powiedz mi. Mam prosić o pomoc te wszystkie plastiki ? Naprawdę chcesz mnie do tego zmusić ? - no prosze... do czego to dochodzi.. - Tak. Przecież każda z plastikowych lal na ciebie leci więc czemu nie ? Każda bez zastanowienia wskoczyłaby ci do łóżka. Pomyślałeś o tym ? -popatrzył na mnie jakby z obrzydzeniem. No tak. Barbie. - Weź mi o nich nawet nie wspominaj, ale kochanie nie bój się. I tak będziesz moja dziewczyną czy ci się to podoba czy nie. Rozumiesz ? -podchodził do mnie coraz bliżej, i chwycił mnie w pewnym momencie za biodra...
DALEJ ! *-*
OdpowiedzUsuńnastępną część proszę/WEŹPRZYTUL♥
OdpowiedzUsuńdalej
OdpowiedzUsuńnastępna
OdpowiedzUsuńpisz następny rozdział i mam nadzieję że kolejny będzie taki super jak reszta
OdpowiedzUsuńSwietnie ! na prawdę dobry blog ! Czekkam na więcej ! :)
OdpowiedzUsuńSuper ,chyba zacznę czytać ; D
OdpowiedzUsuń