środa, 27 lutego 2013

Rozdział 7.

srynciecryoeicr omfg <3 Jesteście cudni *.* Naprawdę, motywujecie jak nie wiem co <3 Teraz chciałam podnieść trochę poprzeczkę ;d A mianowicie ;d Kolejny rozdział pojawi się za 10 komentarzy ;d 

W poprzednim rozdziale...

"Wchodząc do domu, pomyślałam że nie będę zapraszać znajomych ponieważ, nie mam na nic siły. Zamówiłam pizze i poszłam pooglądać tv. Po jakichś 30 minutach zadzwonił dzwonek, pomyślałam że to pizze przywieźli, wzięłam kase i poszłam otworzyć,  ale jednak przed drzwiami nie widziałam dostawcy pizzy tylko..."

...mojego brata. Jak to oczywiście on uśmiechnięty jak zawsze. Wszedł do domu, wyciągając z mojej ręki kasę przeznaczoną na pizze, poszedł w stronę salony. Ja stałam jak wryta, jakbym ducha zobaczyła. Po chwili zorientowałam się że wziął moją kasę. Wbiegłam szybko do salonu a on już oglądał mecz -Oddawaj moją kasę ! Ona jest na pizzę ! A ja jestem GŁODNA !! - wykrzyczałam z nerwami, jak jakaś nienormalna, myślałam że zawału dostanie jak wybuchłam nieopętanym krzykiem na niego. -Nie moja wina że wyszłaś z kasą jak z bankomatem w ręku. Wyciągałaś rękę w moją stronę to kasę sobie wziąłem, a i tak jest mi teraz potrzebna. - powiedział bez żadnego entuzjazmu i wrócił do oglądania, meczu. Odchrząknęłam, nic. Drugi raz. Trzeci. W końcu nie wytrzymałam - Oddasz mi tą kasę czy nie ? Jak coś to podzielę się z Tobą pizzą. Pasuje ? -Z uśmiechem się do mnie odwrócił i wyciągnął 50 zł z kieszeni. Cała w skowronkach odebrałam kasę i akurat zadzwonił dzwonek. Przyszedł dostawca, odebrałam pizzę, zapłaciłam i zaczęłam jeść. Brat spojrzał się na mnie z ukosa. - Jak chcesz jeść to chodź. -Nie przyszedł, po chwili znowu spróbowałam. - Tobie trzeba specjalne zaproszenie wysłać żebyś przyszedł ? -powiedziałam już z nerwami, wtedy podszedł i wziął sobie na talerzyk dwa kawałki, i usiadł z powrotem przed telewizorem. Ciekawe co go ugryzło. Zresztą, jakoś specjalnie mnie to nie interesowało, bo on często miał humorki jak baba w ciąży. Po zjedzeniu pizzy poszłam na górę do swojego pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć. Zapewne zapytacie o czym.? Nie wiem. Tak po prostu, zaczęłam myśleć. Ciekawe czemu mój brat nie jest teraz u babci. Zapewne znowu pokłócił się z dziadkiem. Często to robili, nie wiem czemu, ale dziadek uważał że my tylko narobiliśmy tylko zamieszania dużo przez to że się urodziliśmy. Bardzo mi to sprawiało przykrość ale nie brałam tego pod większą uwagę, ponieważ mama nam mówiła że dziadek tak zawsze. Nie chcąc już myśleć o tym, wzięłam słuchawki od mojego IPod'a i zagłębiłam się w krainie snów.
~.~.~.~
Przebudziłam się, gdy było już ciemno. Księżyc zaglądał przez moje okno, a ja miałam mętlik w głowie. Nie wiem czemu, ale tyle myśli napływało mi naraz do głowy, że nie było w sposób tego ogarnąć. Zeszłam na dół, i zastałam mamę która siedziała w kuchni. Dziwne, nigdy tak długo nie siedziała, a tu jest gdzieś około północy a ona od tak sobie siedzi. Zerknęła na mnie i się uśmiechnęła promiennie, odwzajemniłam uśmiech, wzięłam sok pomarańczowy i nalałam sobie go do szklanki. Nie pytałam mamy o nic, ponieważ widziałam że jest wyczerpana pracą. Poszłam z powrotem do pokoju, wzięłam piżamę i poszłam się umyć. Po umyciu się, ubrałam piżamkę i poszłam spać. Nie mogłam usnąć, ale musiałam na siłę, ponieważ jutro do szkoły. Nareszcie piątek ! Piąteczek ! Piątunio ! Kocham piątki, bo wtedy zaczyna się weekend, tylko nie taki zespół tylko wolne, żeby ktoś nie pomyślał o czymś innym. W końcu odpłynęłam do krainy snów i marzeń. 
~.~.~.~
 Diabelski budzik zadzwonił. Miałam ochotę rzucić nim o ścianę, ale powstrzymałam się, żeby nie narobić hałasu. Dzisiaj miałam tak zły humor, że bez kija nie podchodź. ubrałam się i poszłam na śniadanie, następnie się uczesałam i poszłam do szkoły. Dzisiaj wyjątkowo poszłam sama, bez Vicki, bez żadnych znajomych. Chciałam chwilę pobyć sama, chyba każdy ma takie dni, że woli być odludkiem niż być zasypywany gronem przyjaciół. Gdyby, z nimi szła zapewne pytali by, co mi jest, co mi się stało. A prawda jest taka że nie stało się nie. Tak dokładnie. Jedno wielkie kompletne NIC. Weszłam do szkoły, i poszłam nawet nie zmieniając butów, (chociaż i tak mało kiedy je zmieniam) pod klasę historyczną. Siedziała tam cała moja paczka, ja tylko pokiwałam przecząco głową na znak żeby nie podchodzili. Zrozumieli to. Tak po prostu to zrozumieli. I za to ich kocham. Siadłam pod ścianą na płytkach i podkuliłam pod siebie nogi. Po kilku minutach zadzwonił dzwonek i weszliśmy do klasy. 
*OCZAMI ADAMA* 
Wyszedłem z domu babci, i poszedłem na przystanek nikogo nie było, więc musiałem siedzieć sam. Włożyłem słuchawki do uszu, i zacząłem słuchać muzyki. Po kilkunastu minutach przyjechał autobus, wsiadłem, kupiłem bilet i pojechałem do szkoły. Wchodząc potknąłem się o próg, zresztą jak zawsze. Przyzwyczaiłem się. Poszedłem w stronę klasy chemicznej, po drodze zauważając Julkę. Podszedłem do niej i łapiąc ją za rękę, pocałowałem w usta. Po chwili poczułem, ból na lewym policzku. Ma dziewczyna siłe w ręce. Super, ale zastanawiam się, za co to było. Bo sam nie wiem. Już kilka razy tak robiłem, i ani razu nie dostałem od niej po twarzy. Ostra, ja takie lubię. -Co ty sobie myślisz ?! Że kim ja jestem ?! Dziewczyną która będzie się tobie podporządkowywać, bo ty tego chcesz ?! Chyba źle w główce masz poukładane.! Daj mi święty spokój. Raz na zawsze ! - Ooo była nieźle wkurwiona. - Kochanie, ale co ci się stało ? Przecież to nic takiego, jesteśmy razem więc chyba nie sądzisz że mamy się z tym ukrywać? - kłamałem, tak. Ale obiecałem jej że będzie moją dziewczyną czy jej się to podoba czy nie. - Czy ty człowieku głuchy jesteś ?! Ile razy mam powtarzać !? Nie jestem twoją dziewczyną ! I nigdy nią nie będę ! Jesteś zapatrzonym w siebie egoistą, który nie potrafi uszanować mojej decyzji.!- Te słowa mnie zabolały. Jasne, może jestem trochę zapatrzony w siebie ale bez przesady. Chwyciłem ją za nadgarstek gdy chciała odejść - Słuchaj. Może i jestem zapatrzonym w siebie egoistą, ale był układ. Zapomniałaś ? - wiem. Jestem idiotą. Ale ja muszę ją mieć. Ona jest taka inna. Taka, jedyna w swoim rodzaju. Boże. STOP. Nie mogę przecież się w niej zakochać. - Jaki układ człowieku ?! Jesteś żałosny, rozumiesz ?! ŻAŁOSNY! -prawie to przeliterowała, a w okół nas zaczęła się zbierać grupka gapiów. Nie mogąc już tego znieść, przerzuciłem ją przez ramię jak worek ziemniaków i poszedłem w stronę męskich toalet. Gdy wszedłem, akurat wychodził z jednego kibla nauczyciel, opieprzył mnie i to nie mało, a Julka szybko stamtąd uciekła. Poszedłem na lekcje chemii, bo inaczej to już by była klapa, i zawiesili by mnie w prawach. A czemu by mnie zawiesili ? Odpowiedź jest prosta. Pobiłem kolesia, który prawie zgwałcił Elkę. Moją byłą. Obroniłem ją bo wtedy z nią byłem w związku, chociaż teraz gdybym zobaczył coś podobnego, nie ważne kto miałby zostać ofiarą, to też bym się nie zawahał, tylko dojebał tak jak wcześniej. Dyrektorka kazała i za karę pomagać sprzątaczce, nie spóźniać się na lekcje a w zamian za to nie będę zawieszony. Wystarczy teraz tylko żebym spóźnił się na kilka lekcji i mam przejebane, ale tam, co będę wspominał stare czasy. Po lekcjach, wychodząc ze szkoły zobaczyłem...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dzisiaj krótszy ponieważ nie mam za bardzo weny, a w tym rozdziale za specjalnie jakoś dużo się nie dzieję.  Jak myślicie ? Kogo zobaczył ?

13 komentarzy:

  1. Już jest lepiej...;d Fajnie opisujesz uczucia...język też się już poprawił...intryguje mnie ta historia i z chęcią ją czytam ^^. Ogólnie mi się podoba ;)czekam na następny rozdział ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  4. ładnie piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  6. Boooooskiiiiieeeeee :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow.. Po prostu wow.. Historia, jest niesamowita. Oprócz paru powtórzeń nie można przyczepić się do niczego. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :) !

    OdpowiedzUsuń
  8. następna częśc!!!!! nie no świetne to jest ;3

    OdpowiedzUsuń
  9. uważam, że świetnie piszesz ;) strasznie mi się spodobało twoje opowiadanie, z chęcią go czytam. Czekam na następną część z niecierpliwością mam nadzieje że napiszesz ją prędko. Widzę że ludziom również podoba sie jak piszesz bo komentują i wyczekuja następnej części tak jak ja. Napisz prędko .

    OdpowiedzUsuń
  10. kocham to opowiadanie !!

    OdpowiedzUsuń
  11. jeszcze nie czytałam takiego opowiadania, świetne!.Kolerzanka mi poleciła i ono na prawde jest cudne! pisz dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  12. dawaj dalej *-*

    OdpowiedzUsuń