niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział 20. Konkursowy.

Uwaga, uwaga ! Wygrałaaa.............. KAROLINA !!! A oto informacje o niej....
1. Karolina
2. 16 lat
3. Nie mogę podać, ponieważ o to poprosiła 
4. Karol 
5. BRAK.
A teraz mówię dlaczego wybrałam ten rozdział.... :) Wybrałam go, ponieważ uważam że jest on pisany w podobnym stylu co mój, ma dobrą fabułę, a co najlepsze ! Nie zeszli się razem jak w 4 na 6 nadesłanych rozdziałach. O coś takiego mi chodził. Miałam 6 rozdziałów, i wierzcie mi że nie był to łatwy wybór. Ale naprawdę, były one świetne :) Chciałam podziękować za udział w konkursie: Oli, Kasi, Oliwii, Roksanie, Monice i Karolinie. Mam nadzieję że podoba wam się dzieło Karoliny ! :) Kolejny rozdział, tym razem pisany przeze MNIE pojawi się w środę ! :) Proszę również o zostawianie komentarzy, ponieważ pod ostatnimi postami pojawiły się tylko 2-3 komentarze :(



...-Szczerze powiedziawszy to krowie gówno jest ładniejsze od jego twarz. -powiedział, a Alan chciał już ruszać w jego stronę, ale powstrzymałam go chwytając za nadgarstek, na szczęście pan Bezmózgi tego nie zauważył...”

...-Uważaj na słowa głupia szmato. -odgryzł się Alan, przez co był naprawdę kochany, ale jako przyjaciel, rzecz jasna. -Pierdol się chuju. - odpyskował Adam. Widziałam jak w oczach Alana zapaliły się iskierki większej nienawiści. -Chujem to ty jesteś cwelu. Jeżeli jesteś takim cwaniakiem to się tutaj postaw na mnie przy wszystkich ! Wątpię że się odważysz. -powiedział Alan, po czym złączył moje palce razem z jego, przez co wybił mnie lekko z pantałyku. -Nie że coś chłopaki nie chcę się wtrącać między was ale mam jedno pytanie do ciebie -pokierowałam głowę w kierunku Alana. -CO TY KURWA ROBISZ ?! -wykrzyczałam a on na mnie się spojrzał jak na ufoludka. -Ale o co chodzi skarbie ? -powiedział a ja chyba zrobiłam się cała czerwona z nerwów. -O TO !!!- Krzyknęłam ponownie biorąc rękę w górę a on tylko się zaśmiał – I nie jestem twoim skarbem ! Grr.. Myślałam że chociaż ty jesteś normalny ! Ale się myliłam ! Jesteście wszyscy popieprzeni ! I to dosłownie każdy ! Ty – wskazałam na Adama – jesteś skończonym idiotą ! A ty – wskazałam palcem tym razem na Adama – jesteś kretynem który robi z siebie błazna ! -zauważyłam teraz Pawła. -A ty jesteś skończonym cwelem bez uczuć. !! -po raz ostatni wskazałam na Pawła i odbiegłam od nich. Nie miałam do nich sił, nie chciałam patrzeć na ich fałszywe mordy. Myślałam że Alan jest inny, że się zaprzyjaźni ze mną, że będzie mnie traktował jak najlepszą przyjaciółkę, a on co odwala ? Przy pierwszej lepszej okazji całuje mnie, chwyta za rękę i nazywa mnie „skarbem”. No fajnie, nie wiedziałam. A Adam ? Adam trzyma mnie w auli, nie chce wypuścić, próbuje całować i bóg wie co jeszcze chce robić. Normalnie nie wytrzymam z tymi ludźmi ! Nie wytrzymam ! Skierowałam się cała w nerwach do klasy językowej, mając nadzieje że nie spotkam tych idiotów. Jednak los chciał inaczej, ponieważ z dwoma chodziłam do klasy. Jak boga kocham pozabijam kiedyś te ich krzywe mordy. Podchodząc pod drzwi, zadzwonił dzwonek, i chwilę później przyszedł pan Ernest. Weszliśmy do klasy, a lekcje odbyły się bez żadnych przypałów, które zdarzały się dość często na języku niemieckim. To słuchawki były zepsute, to kabel był za krótki, albo ktoś wywalił się na krześle. Ale nie dzisiaj.
~*~*~
Zadzwonił dzwonek który oznajmiał lekcje matematyki, miałam już wchodzić do klasy za panem Grygielem, gdy ujrzałam wyłaniającą się spośród tłumu panią Kukułę. - Fuck – powiedziałam pod nosem, po czym chciałam niezauważalnie wejść do klasy, wpadłam na kogoś. Znowu. Co ja z tym mam. Zawsze na kogoś wpadam, jak nie chce by mnie w jakikolwiek zauważono. Spojrzałam w górę, była to Kamila, uśmiechnęłam się powiedziałam „przepraszam” i udałam się w stronę drzwi. Nie wiedząc kiedy siadłam w ławce niezauważona, a pan zaczął sprawdzać obecność. -Julka ?! - zapytał a ja wstałam powiedziałam „obecna” a on dodał po chwili -Idź do auli na próbę. Pani Kukuła cię zwolniła. -powiedział a ja w duchu przeklęłam tę kobietę. Miałam chęć ją zadźgać nożem. -Dobrze – odpowiedziałam po czym spakowałam wcześniej wyjęte książki i wyszłam z klasy. Kierując się w stronę auli zauważyłam pana Bezmózgiego, który szedł i klikał z kimś sms-y. Podniósł głowę, po czym na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech, a ja od razu się skrzywiłam ponieważ już miałam dość tej jego krzywej facjaty. -Właśnie po ciebie szedłem. -powiedział i objął mnie w pasie. -Weź tą rękę bo inaczej nie będę odpowiadała za szkody na twoim ciele. -syknęłam a on od razu zabrał rękę. Nie wiedziałam że to podziała, no ale cóż. To idiota, wszystkiego można się po nim spodziewać. Weszliśmy do auli i wszystkie oczy skierowały się w naszą stronę. Ja tylko przewróciłam oczami, i usiadłam w ostatnim rzędzie. Pani Kinga coś zawzięcie tłumaczyła Adamowi a ten tylko co chwilę przewracał oczami i udawał że nie słucha. Nie wiem co mu tak tłumaczyła strasznie gestykulując rękoma i szczerze powiedziawszy nie interesowało mnie to. I to dosłownie. Jak można być takim idiotą, jak on ? No jak ? Przecież rozumiem że to jego sposób bycia „sobą”, ale że aż do tego stopnia ? On jest normalnie bipolarny. Gdybym mogła to rozerwałabym mu tę jego gębę na kawałki, lecz los tak chciał że takich zdolności mi nie dał. -Julka ! Chodź na chwilę ! -zawołała pani Kukuła, przez co wyrwała mnie z moich zamyśleń. Podeszłam z założonymi rękoma na piersiach. -Co ? -syknęłam, i choć wiem że było to nie odpowiednie, nie przeprosiłam za moje zachowanie. -Nie tym tonem kochanie. -powiedział Adam a ja mu posłałam zabijające spojrzenie. -Nie jestem twoim kochaniem debilu. -po raz kolejny syknęłam do niego a on tylko się zaśmiał. -Posłuchaj Julciu. Nie denerwuj się z tego powodu, przecież nie będę wam się kazała spotykać po lekcjach. Tak ? -powiedziała pani Kukuła, a ja kiwnęłam głową – No więc bez nerwów. Adam proponuje abyśmy zrobili nowoczesną wersję Romea i Julii. Więc musisz się tylko zgodzić popracować z nim nad tekstem. -no chyba nie. Ja z nim ? Przecież my się pozabijamy, przy najbliższej okazji. -Mogę zagrać tą nowoczesną wersje, ale nigdy w życiu nie „popracuję”, jak to pani jęła, z nim nad tekstem. Nie ma nawet mowy o tym. -powiedziałam już z lekka wkurwiona, ale Adama i babki od sztuki wcale to nie wzruszyło. Grrr... -No ale jak ty sobie to wyobrażasz Julka ? No powiedz ? Z tego grona tutaj to 2/3 to są nieuki. Jedynie pozostajesz ty i ja, tylko my możemy to jakoś uratować. Nie chcesz ? Spoko. Tylko nie odpowiadam za to że będziesz musiała się ubierać w jakieś beznadziejne średniowieczne kiecki.! - powiedział a ja niestety musiałam mu przyznać prawdę, że nie chcę mieć na sobie tych kiecek. One są ohydne. I to dosłownie. Adam z nerwów zaczął mierzwić swoje włosy, po czym pociągnął je za końcówki. -Grr.. No dobra. Tylko kiedy ? -powiedziałam, po czym spojrzałam na nich spode łba. Adam i pani Kinga od razu przykleili na swoje twarze uśmiechy, na co się skrzywiłam. -Najlepiej gdybyśmy zaczęli jeszcze dzisiaj. Jak chcesz. -powiedział Bezmózgi, a ja tylko jęknęłam zrezygnowana odpowiedziałam tylko krótki „dobra” i skierowałam się na swoje stare miejsce. -Posłuchajcie ! Jest zmiana planów ! Adam -wskazała na Bezmózgiego – oraz Julka -wskazała na mnie – napiszę nowoczesną wersję Romea i Julii ! Te scenariusze możecie wyrzucić ponieważ w najbliższym czasie dostaniecie nowe. Role nie zmienią się, ale zmieni się tylko kwestia. Będzie nowoczesna, pisana mową nastolatków! Tylko wy dwoje pamiętajcie jedno ! MA BYĆ BEZ PRZEKLEŃSTW ! Rozumiecie ?! -my tylko pokiwaliśmy głowami, ona jeszcze coś szprechała ale jej nie słuchałam, zajęłam się natomiast przeglądaniem zdjęć w moim telefonie. Nagle na wyświetlaczu pojawił się komunikat:
Nowa wiadomość od:
Nieznany
Otworzyłam szybko wiadomość i z miną „WTF ?!” przeczytałam ją
Głowa do góry, nie może być tak źle. Na pewno jakoś przeżyjesz te „męczarnie” hehe xx
Okej. Wiedziałam o co chodzi, ale nie wiedziałam od kogo dostałam sms-a. Rozejrzałam się po auli a telefon w rękach miało kilka osób. To już nie będzie tak łatwo...
Taaa, ale kto pisze ? Bo dość dużo osób ma tutaj telefon w rękach -.-'”
Nacisnęłam „wyślij” i nie czekałam długo na odpowiedź ponieważ po kilkunastu sekundach pojawiła się nowa wiadomość.
Książę na białym rumaku ;** hehe Ciekawe jaka wyjdzie ta sztuka, prawda ? Zapewne ciekawa skoro ty będziesz ją przekształcać.”
Aha. Nie wiedziałam co odpisać, i nie wiem dlaczego ale pierwsze co pomyślałam to, to że napisał to Adam, ale nie. Skąd miałby mój numer ? Nie możliwe. Po chwili namysłu odpisałam:
Fajnie wiedzieć. Mam nadzieje że fajnie, gdyby nie fakt że muszę go przekształcać z tym pożal się Boże „znawcą sztuki””
Nacisnęłam wyślij i spojrzałam się na Adama, który zaśmiał się pod nosem, ale nie wiedziałam czy to on, czy też nie. Nie miałam tej pewność, więc darowałam sobie dalsze rozmyślania na jego temat. Kolejny sms... No nie...
Miło wiedzieć że tak sądzisz :) Powodzenia w przekształcaniu ! Buahahaha. Lol”
Na tego sms-a już nie odpisałam, bo widocznie ktoś robił sobie ze mnie ewidentne jaja. Schowałam telefon i zaczęłam przyglądać się znudzonym ludziom którzy nie chcieli iść na swoją ostatnią lekcję, oraz na panią Kukułę która siedziała z laptopem na kolanach i szukała czegoś, co chwilę zerkając na nas. -Posłuchajcie. Możecie iść do domu, tylko nikt ma nie wiedzieć że was wypuściłam, dobrze ? -wszyscy wydobyli z siebie pomruki zadowolenia. - A ty -wskazała na Adama – i Julka macie iść teraz do ciebie czy tam do niej, jak wolicie i zacząć pracować nad tekstem. Rozumiemy się ?! -powiedziała, a ja tylko głośno jęknęłam niezadowolona. Wszyscy skierowaliśmy się do szatni, po czym przebraliśmy się i poszliśmy każdy w swoją stronę. Miałam już skręcać w „swoją” część miejscowości, gdy usłyszałam jakiś głos za sobą. -Pomyliły ci się drogi ! Do mnie idzie się prosto ! -obejrzałam się i zauważyłam Bezmózgiego. „No nie, miałam nadzieje że poszedł gdzieś indziej” pomyślałam, po czym stanęłam i wywróciłam oczami. -Daleko masz do tego domu ? -zapytałam wywracając oczami...

6 komentarzy:

  1. Omfhoifhnieruv ! Ja wygrałam ! O mój boże !!! Jezuu dzięki ci <3 Myślałam że nie wygram, napisałam to tak od niechcenia ;oo Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego można się spodziewać, prawda ? Nie wierzyłaś, a jednak wygrałaś ! :)) Mam nadzieję, że doszła wygrana :)

      Usuń
    2. Tak, doszła. Ta koszulka jest keduienyfdiuief SWAG ! *.* Naprawdę :D Jeszcze raz dziękuje <3 Moja koleżanka jest zazdrosna o tą koszulkę hahahahaha <3

      Usuń